wtorek, 25 września 2012

małe wywody na temat Gangnam Style

Koniec ciszy. Muszę w końcu wyrazić się na temat tego co myślę o całej tej manii na "Gangnam Style" PSY oppa w Polsce.

Mniej więcej między 15 a 25 lipca fani koreańskiej popkultury mogli zapoznać się i posłuchać nowego kawałka rappera PSY. Każdy odbierał jego muzykę i przekaz piosenki, tekst trochę inaczej, jednak większość jak sądzę polubiła go za to jaki zwariowany jest i za jego muzykę.
Wszyscy podniecaliśmy się "Gangnam Style" z jakieś 2-3tygodnie i cała mania minęła. Zajęliśmy się swoimi sprawami, jaraniem innymi zespołami, innymi singlami...
Z biegiem czasu na kwejku i innych tego tylu stronach zaczęło pojawiać się coraz więcej gifów, coraz więcej przerabianych zdjęć z tego też teledysku. W końcu pod koniec sierpnia czy na początku września sprawa została nagłośniona. Zaczęto mówić o PSY w programie "The Ellen DeGeneres Show" w amerykańskiej telewizji. Katy Perry, Nelly Furtado i Maroon 5 zatańczyli układ na koncercie, Jay Leno wykorzystał w programie... Myślałam, że to jeszcze nic takiego, jednak przeróbek GS różnego typu pojawiało się więcej. Moim zdaniem miarka się przebrała kiedy 17 września TVNowe błazny zaczęły puszczać w swoim programie GS chcąc być chyba tak samo trendy personami w świecie telewizji jak ich poprzednicy w amerykańskiej telewizji. Od tygodnia słyszę w radiu Gangnam Style, na MTV widzę Gangnam Style, w gazetach o tym czytam.
Wiecie... Nigdy nie spodziewałam się, że jako fan koreańskiej popkultury będę mogła poczytać coś o kpopie w Polskich brukowcach.. I wiecie co? Wcale mnie to nie cieszy! Znajdą się pewnie tacy, co będą mnie atakować za tego posta, że przecież to dobrze, bo Koreańscy artyści może usłyszą o Polsce. Informuję Was, że Oni o nas słyszą. To jednak nie zmieni tego, że koncertować przyjadą najwyżej do Berlina iż w naszym kraju będzie zbyt mała frekwencja. W końcu to zrozumcie!

Dlaczego więc się przypierdzielam do tej całej "manii"? Strasznie denerwuje mnie fakt iż słuchamy (mówię tu o fanach, którzy "siedzą" w kpopie już od X czasu) kpopu z pasją i z pasji, dlatego że to lubimy i nie przejmujemy się tym co mówią o naszych zainteresowaniach inni. Słuchając jakichkolwiek piosenek nawet nie znając koreańskiego tłumaczymy teksty starając się zrozumieć wszystkie (a bynajmniej większość) słowa, przysłowia, które są używane w niektórych piosenkach..Uciekamy do świata naszej ulubionej muzyki od tego codziennego zgiełku w szkole, pracy, gdziekolwiek..
Spójrzcie na to z tej strony, że w necie będzie coraz więcej pseudo fanów, którzy będą lubić/kochać/etcetc Koreę za GS, a nie za to jaka jest i za zwyczaje, za kulturę panującą tam i za dramy czy muzykę samą w sobie, będą przechwalać się, że słuchają kpopu znając tylko GS i kilka piosenek, które z czasem mogą być nagłośnione.
Skąd to wiem? Przechodziłam przez podobną historię z jrockiem i v-kei, jednak nie tak bardzo nagłośnioną... I szczerze powiem, że nie było miło ni przyjemnie użerać się z wiedzącymi lepiej na wszystkie tematy "fanami od jednej piosenki".
Tak czy tak, ja mogę wyrazić swoje zdanie, a będzie całkiem inaczej.
O PSY oppa będziemy jeszcze słyszeć i to naprawdę dużo, nie raz i nie dwa. Otóż dla tych, którzy nie wiedzieli jeszcze: PSY podpisał kontrakt ze Scooterem Braunem, który jest także menadżerem Justina Biebera. To właśnie od tego momentu kiedy panowie razem współpracują PSY pojawił się w typu programach tańcząc i śpiewając, a sama "jazda na koniu" (to jest właśnie min. to, czego zwykły nieinteresujący się Koreańską kulturą człowieczek nie zrozumie) znana jest na całym świecie. Sam GS trafił już do Księgi Rekordów Guinessa i pobił kawałek LMFAO " Party Rock Anthem"...
W sumie zastanawiam się, czy jak będzie pracował z Amerykańskim producentem będzie śpiewał po angielsku czy nadal w koreańskim.. i czy nie będzie to kolejny komercyjny gniot jakich na rynku jest pełno?

A Wy co myślicie na ten temat?

sobota, 8 września 2012

Krótko o tym jak wyglądają ostatnio moje dni...

Około 4.30 obudziłam się nawet nie wiem dlaczego... Może mnie poczułam nagłą potrzebę zagaszenia Sahary w mojej buzi, może po prostu się wyspałam - o ile 4 godziny snu można nazwać wyspaniem się xD o ile w ogóle można je nazwać snem, a nie drzemką... Leżałam gapiąc się w sufit ze 20 minut co chwila to zapalając i gasząc światło próbując jeszcze na chwilę odpłynąć - na marne. Poddałam się, włączyłam komputer, pofejsbukowałam, pograłam w te chorą piracką grę i po jakiś 2 godzinach w końcu się zdenerwowałam na to, że zatopili mnie kilka razy... Od tej chwili pojawił się mały foszek na te gierkę. xD Tak~!
Niby nie czuję zmęczenia, ale powieki zdają się takie ciężkie... 

Razem z końcem sierpnia, rokiem szkolnym i końcem lata wielkimi krokami przychodzi do Nas jesień. Z dnia na dzień obserwuję jak bardzo zmienia się krajobraz, jak zmieniają się kolory krzewu porastającego okna w pokoju, jak szybko zachodzi słońce i coraz to chłodniejszego powietrza. Naprawdę przeraża mnie to, że już niedługo nastanie jesień i będę musiała pożegnać się z krótkimi spodenkami i bluzeczkami, które tak bardzo lubię. Na szczęście będę mogła znów wyciągnąć z szafy kolekcję moich szaliczków i dokupić kilka nowych... Może w końcu nawet nauczę się robić na drutach i udziergam sobie wymarzony 3,5 m. mięciutki szaliczek. Na dzień dzisiejszy mam zamiar się cieszyć ostatnimi promieniami słońca. (●^o^●)


 Dziś sobota... Nawet nie wyobrażacie sobie jak dużo przyjemności mi to sprawia. Po takim czasie bezrobocia mogę w końcu znów powiedzieć, że jestem zmęczona po tygodniu pracy. XD Przede wszystkim dni lecą mi szybciej i nie myślę tyle o pewnych sprawach, które mogą lekko zepsuć mój jakże ostatnio wesoły humor. . 

Wiecie...To, że jest weekend nie zwalnia mnie z niektórych obowiązków domowych. Na przykład zastanawia mnie to dlaczego w moim pokoju jest taki burdel. Przecież ja nic w nim nie robię. Przychodzę do domu, chwilę posiedzę przy kompie i idę spać... Zastanawiam się czy może jakieś skrzaty nie wychodzą mi z pod łóżka podczas mojej  nieobecności i nie buszują po pokoju... Jak się dowiem, że to prawda złapie je i zagonie do roboty... Yhym! :) 

A w październiku zamierzam odwiedzić Poznań. Szykujcie się na imprezkę kochani

Miłego dnia życzę Wam, a ja dopijam kawkę i idę do swoich obowiązków :3