niedziela, 21 kwietnia 2013

różowo - złoty makijaż krok po kroku


Hej Cukiereczki :3
W związku z tym iż przyszła do Nas w końcu piękna wiosna, za oknem cieplutko i grzeje słonko, coraz więcej kwiatów kwitnie, a na drzewach widać już pączki postanowiłam zmienić wygląd bloga. Jak Wam się podoba? ^o^

Hello Candies. :3
In view of the fact that beautiful spring come to us, behind the window is heat and sun heats, much more blossom flowers and see the buds on the trees I decided to change my blogspot layout. How do you like it? ^o^

Dwa dni nie biorę tabletek. Chciałam sprawdzić jak będę się zachowywać jeśli je w ogóle odstawię. Okazuje się, że na chwilę obecną to nadal bardzo zły pomysł. Cały czas chce mi się płakać, myślę o głupotach. Niestety to nie jeszcze mój moment na to by przestać brać leki.

Two days I don't take my medication. I wanted to see how I would behave if even gonna don't take this stuff. turns out that for this moment it's a bad idea. All the time I wanna cry, I think about bad things. Unfortunately this is not yet my time to stop taking medications.

Dziś z nudów postanowiłam zrobić jakiś tutorial. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. :)

Today, out of boredom, I decided to do a tutorial. I hope you like it. :)

Potrzebujemy:
  • podkład / krem BB
  • złoty i różowy cień do powiek
  • biała kredka / biały cień do powiek
  • czarny eyeliner
  • tusz do rzęs
  • sztuczne rzęsy


We need: 
  • a primer or BB cream
  • gold and pink eyeshadow
  • white eyeshadow / white eyeliner
  • black eyeliner
  • mascara
  • fake lashes

ZACZYNAMY!
LETS START!
1 - na twarz nakładamy krem BB/podkład
  use your BB cream/primer on your face
2 - na całą górną powiekę nakładamy złoty cień do powiek.
 on your upper eyelid put a gold eyeshadow
3 -  różowy cień do powiek nakładamy od środka górnej powieki do jej zewnętrznego kącika.
put a pink eyeshadow from center upper eyelid to the outer corner of the eye. 
4 - na dolną powiekę nakładamy biały cień/białą kredkę.
on lower eyelid put a white eyeshadow/white eyeliner
5 - na górnej powiece przy linii rzęs od wewnętrznego kącika oka do zewnętrznego rysujemy czarną kreskę.
on the upper eyelid at the lashline from the inner corner of the eye to the outer draw a black line
6 - na dolnej powiece od środka oka narysuj czarną kreskę. Zacznij od cienkiej na linii wody i zakończ  w zewnętrznym kąciku oka łącząc ją z górną kreską.
on the lower eyelid from the corner of the eye draw a black line. Start with a thin line and done in the outer corner of the eye join it with the top line. 
7 - pomaluj rzęsy tuszem.
use a mascara to your real lashes. 
8 - przyklej sztuczne rzęsy tak blisko swoich rzęs jak to możliwe. możesz pomalować je tuszem
put the fake lashes as close as possible to your real lashes.  You can use a mascara. 
WELL DONE. 

Mam nadzieję, że tutorial podobał się i ktoś z niego skorzysta. :)
Plany na resztę leniwej niedzieli? Lody, orzeszki w karmelu, kufel kakałka i Cougar Town sezon 2. Serial naprawdę jest godny polecenia. Ale o tym kiedy indziej.
Gorące całuski :***

I hope you like my tutorial and someone using it.
My plans for the rest of the lazy Sunday? Icecream, nuts in caramel, mug of cocoa and Cougar Town season 2. I would recommend this series. but I told you about the other time.
Big hot kisses :***
btw. sorry for my bad english. 


środa, 17 kwietnia 2013

mała zakupoholiczka

Hej Słoneczka ;) Jak tam u Was? Co się dzieje?
U mnie całkiem w porządku, naprawdę. Pogodziłam się z niektórymi przykrymi sytuacjami zaistniałymi w moim życiu i postanowiłam już nigdy więcej nie zrobić takiej głupoty jaką zrobiłam. Lekarz naprowadził mnie na tę dobrą drogę, a rodzina mnie wspiera i ma na oku. To jednak nie zmienia tego, że cały czas muszę zażywać leki i chodzić co dwa tygodnie na kontrole. Dam radę!
Powiem Wam jedno. Polubiłam chodzić do pracy, naprawdę. Nie przeszkadza mi nawet to, że mam zmiany w kratkę. Nie pomyślałabym, że to kiedyś polubię, a jednak.
Ciągłe zmiany pogody wpływają na moją zmianę nastrojów, dlatego dziś postanowiłam sobie poprawić humor małymi zakupami. Poszłam z mamą do kilku sklepów i przymierzałam milion ubrań. Zdecydowałam się kupić:
miętową kopertówkę z ćwiekami
różową kurteczkę ramoneske
miętową bluzkę/tunikę z chustą
czarne rurki z posrebrzanymi bokami
Później zawędrowałyśmy do nowo otwartego secondhandu, który okazał się rajem. Znalazłam tam naprawdę śliczne perełki.
białą sukienkę w stylu żeglarskim
niebieską koszulę z białymi mankietami z H&M
bluzeczkę z wyciętymi plecami (od razu pomyślałam o Woodstocku)
marynarkę w stylu militarnym
Na ten miesiąc jak na razie zakupów dość. (nie mówię, bo przydało by się jeszcze kilka rzeczy...)
Plany majówkowe? Na chwilę obecną nie mam żadnych. Czwartek i sobotę będę w pracy, więc większych planów tak czy tak nie mogę zrealizować, ale mam nadzieje spędzić ją wesoło z mamą, Negai i Pawłem.
Za to są plany na trzeci weekend maja, bądź ostatni. Zawitam w Poznaniu. ♥ Finally. Szczerze Wam powiem, że tęsknię za tym miastem. Może kiedyś znów mnie tam przywieje. Kto wie?!
Nie mogę doczekać się ciągłego ciepła. Porannej kawy na tarasie w gorących promieniach słońca, a po pracy dobrej książki przy mrożonej herbacie. Mimo iż na dobre zawitała do nas wiosna, stopniały śniegi, a trawa z dnia na dzień robi się bardziej zielona, to jeszcze nie to czego chcę. Cieplejsze noce, to przede wszystkim i piękne słoneczne dnie.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

wszystko i nic , trochę tego co u mnie

Cześć Kochani! O(≧∇≦)O
Dawno mnie nie było, zaniedbałam trochę bloga. Przyznaję bez bicia, jednak postaram się poprawić.
Szczerze powiedziawszy działo się u mnie bardzo dużo. Zacząć powinnam chyba małe "co nie co" o wydarzeniach z mojego życia od ...
Kurs fryzjerski jaki miałam w Szczecinie w salonie pani Beaty Krajnik skradł mi trochę czasu. Kilka godzin dziennie w salonie plus dojazdy robiły swoje. Do domu wracałam zmęczona niemiłosiernie. Do tego pogoda robiła swoje. Szaro-bure niebo, padający śnieg i zimno przyczyniło się do tego, że nie miałam czasu na surfowanie w necie, jak i pogawędki towarzyskie i spotkania ze znajomymi. Coś za coś! Nauczyłam się naprawdę wiele. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam, że aż tyle będę potrafiła po tych kilkunastu dniach kursu. Miałam przemiłą instruktorkę Agnieszkę, która przekazywała swoją wiedzę najlepiej jak potrafiła. Uczyłam się wszystkiego na modelkach, a nie tak jak myślałam, na główkach treningowych. Cięcie, farbowanie, pasemka, modelowanie jest przeze mnie ogarnięte.W salonie poznałam także dziewczyny, które pracowały tam i mogłam zaobserwować codzienną pracę salonu piękności. Mimo iż czasem był zapierdziel, że nie wiadomo gdzie ręce wsadzić podobało mi się i naprawdę miło wspominam chwile spędzone tam. ♥ 
(swoją drogą zapraszam serdecznie do salonu Beaty Krajnik w Szczecinie - os. Bukowe, ul.Beżowa 2. Fryzjerki i kosmetyczki są naprawdę dobre, także jakby ktoś ze Szczecina chciał zmienić swój wizerunek, a nie wiedział gdzie, to polecam przejść się tam!)


Święta spędziliśmy u babci i dziadka. Śniadanie tradycyjnie w wspólnym gronie, a po śniadaniu każdy sobie, czyli Misa z kotem przed telewizorem, a dziadkowie z mamą i Tomkiem przy stole. I tak całe święta.
Szczerze powiedziawszy, nawet nie czułam tego klimatu świąt. Śnieg za oknem, zimno, pochmurno... Takiej Wielkanocy chyba jeszcze nie było. A jak Wasze święta?

Od początku kwietnia zaczęłam w końcu staż w salonie fryzjerskim u pani Edyty w Pyrzycach. Pracuję już tam tydzień i szczerze powiedziawszy jak na razie bardzo mi się podoba. Dziewczyny zmieniły mój wizerunek i zamieniły opadające strąki włosów na genialną fryzurkę, w której czuję się nieziemsko.
Odnośnie mojego zdrowia. Jest lepiej~ Nadal biorę dość silne leki i to zapewne im zawdzięczam poprawę nastroju. Nie miewam już tych wszystkich dziwnych myśli i spadków nastroju do okropnego, także nie mam co narzekać.
A i ostatnio pogoda daje się we znaki działając wszystkim na lepsze. Śniegi stopniały, słońce nieśmiało wychodzi zza chmur, temperatura na termometrach wzrasta. Wszystko to kusi do ściągnięcia zimowych kurtek i kozaków. Szafy aż proszą się o generalne porządki w ubraniach. W związku z tym od jutra będę wstawiać stopniowo ubrania do sklepu. Nie tylko te zimowe, ale także te letnie - a takich znajdzie się też wiele, bo po moim ostatnim drastycznym spadku wagi, większość z nich jest stanowczo za duża. Także proszę zaglądać. ~ヾ ^∇^
Co do szafowych spraw. Ostatnio miałam czas pochodzić po secondhandach. Znalazłam świetne czarne rurki z H&M i Tally Wail oraz sukienkę z Atmosfere. Sukienka podszyta jest pod spodem tiulem i haleczką, więc ślicznie się układa na kształt takich lolicich sukien. (zdjęcie kradzione od jakiejś szafiarki, bo ja nie miałam okazji zrobić sobie zdjęcia w swojej.)
Zawędrowałam ostatnio też do kilku sklepów w poszukiwaniu leginsów i oto znalazłam wyszukiwane od początku zimy galaktyczne legginsy i w czarno-białe pasy.
Na zdjęciach niestety wyglądam w nich jakbym miała wielką pupę i krótkie nogi (a wcale tak nie jest),  jednak do butków na obcasie czy koturnie są idealne. Kupiłam też miętowe buciki,a gdy pojawi się kaska, pojawią się nowe zakupy , a jest ich już kilka na oku. Marzy mi się upolować jeszcze czarną ramoneskę taką ze snów, ale jak takie widzę kosztują ponad 500 złotych.(=`〜´=)
Mam do Was prośbę ogromną.
Mój przyjaciel bierze udział w Tylko muzyka! Must be the music. Proszę Was zagłosujcie na zespół Sylwka (perkusista) TUTAJ. Znam go od naprawdę wielu lat i wiem jak bardzo zależy mu na tym, by grać dla większej grupy ludzi, a nie ma co ukrywać, że wygrana zespołu w programie otworzy mu i chłopakom drogę do muzyki bardziej niż dotychczas.
(Aby zagłosować na nich, najpierw obejrzyjcie do końca jego występ (bądź przewińcie na koniec). Opcja głosowania uaktywni się po obejrzeniu wideo.Jeśli możecie zagłosujcie kilka razy.)
Będę bardzo wdzięczna. ✖‿✖

A teraz powiedzcie mi co u Was?