czwartek, 28 maja 2015

Nowa zabawka - lampa uv

music : CL - MTBD
Big Bang - Alive
Brown Eyed Girls - Abracadabra

Hej Kochani:)
Z oczywistego powodu jakim była zmiana pracy mogłam zadbać trochę o paznokcie. W gastronomii niestety nie mogłam pozwolić sobie na jakikolwiek lakier na pazurkach. Teraz jest inaczej. Ostatnio zaczęłam regularnie chodzić do kosmetyczki, aby tworzyła mi piękne pazurki,
którymi mogłam się cieszyć więcej niż dzień czy dwa jak to bywało ze zwykłym lakierem który często odpryskiwał. Mimo to, że cieszyłam się dość długo kolorowymi hybrydkami i doczepianymi pazurkami mój portfelik znacznie na tym ubolewał.
Jakiś czas zastanawiałam się nad zakupem własnej lampy UV z myślą, że mogę nauczyć się kłaść żel i bawić się kolorowymi żelo-lakierami. Przejrzałam kilka razy allegro w poszukiwaniu fajnych zestawów lamp UV z całym do tego potrzebnym stuffem. Po konsultacji z siostrą, która się zna na tym wszystkim więcej wybrałam jeden zestawik i zamówiłam go.
 Paczka przyszła zapakowana bezpiecznie, aby lampa nie została uszkodzona.
W drugim kartonie znajdowały się wszystkie rzeczy jakie domówiłam i jakie były w zestawie. Postanowiłam skorzystać z tego, że miałam dzień wolny i poświęcić trochę czasu na zrobienie sobie pierwszych pazurków.

Jakże zacne miejsce pracy ^^




Jak Wam się podobają?
Jak na pierwszy raz jestem z nich bardzo zadowolona.

ZAPRASZAM NA MÓJ INSTAGRAM

XOXO

piątek, 22 maja 2015

Szczecin nie taki brzydki jak go malują

Witajcie Kochani ✾꒡ .̮ ꒡✾
Ostatnio pokazałam Wam Szczecińskie Błonia i Park Kasprowcza, dziś skupię się na Wałach Chrobrego.
Dwa tygodnie temu (?) w Szczecinie odbył się "Piknik nad Odrą". W sobotę na owym pikniku grał mój znajomy Przemek Nowak - wyśmienity muzyk wraz z zespołem  Rockasta. Wspomniałam już kiedyś o nich w poście z tamtego roku, kiedy pisałam o Szczecińskich Finałach Muzycznego Konkursu "Emergenza". 
Wszystko wspaniale się złożyło, że pracuję bardzo blisko Wałów i kończyłam zmianę w na tyle dogodnej godzinie, że spokojnie zdążyłam na występ. Naprawdę miło było znów usłyszeć na żywo Przemkową grę na akordeonie wraz z zestawieniem cięższej muzyki. Jak dobrze wiecie lubię żywo, a właśnie tego typu gatunek brzmi najlepiej.
Po koncercie postanowiłam przejść się po Wałach, zrobiłam kilka zdjęć i wróciłam do domu.







Jak podoba się Wam ta część Szczecina? Niedługo The Baltic Tall Ship Races więc zrobię wiele więcej ładniejszych fotek.

xoxo

czwartek, 21 maja 2015

Małe Indie, przedstawione w filmie. the Second Best Marigold Hotel

muzyka -  Shreya Ghoshal – Ye Ishq Hai

W zeszły wtorek wybraliśmy się do kina na jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów tego roku. W ten wtorek korzystając z promocji 'tani wtorek' w kinie Helios poszłam na seans po raz drugi tym razem z mamą i naszymi znajomymi.

The SECOND BEST MARIGOLD HOTEL

...bo tak właśnie nazywa się ten film, jest kontynuacją nakręconego w 2011 roku "The Best Marigold Hotel". Opowiada on o tym jak grupa angielskich emerytów przeżywa jesień swojego życia na przedmieściach Jaipuru. Nie jest to jednak film o spokojnych ludziach po siedemdziesiąte żyjących w domu opieki narzekających na nudę i swój wiek czy bolące kości. Mieszkający w hotelu Marigold Evelyn (Judi Dench), Muriel (Maggie Smith), Douglas (Bill Nighy), Madge (Celia Imrie) , Norman (Ronald Pickup) i Carol (Diana Hardcastle) żyją pełnią życia w otoczeniu pięknych barwnych Indii, pracując, bawiąc się, a także randkując. Każde z nich przeżywa własną historię od nowa. Jak w pierwszej części filmu pokazano, że zostawiają wszystko i wyjeżdżają z kraju, w części drugiej bohaterowie zaczynają normalne życie usłane rozczarowaniami, nowymi miłościami i niespodziankami..


 Twórcy filmu w drugiej części "Marigold Hotel" chcieli pokazać widzom co dla nich znaczy starość. To nie spokój, cisza i odpoczynek. Ukazują nam  to, że życie ludzi w podeszłym wieku nie musi być nudne i monotonne.


 "Marigold Hotel" jest wspaniałą komedią, jednak nie dlatego, że wywołuje mnóstwo śmiechu. Film zaraża gigantyczną ilością pozytywnej energii. Oglądając życie bohaterów dajemy się porwać pozytywnej aurze jaka od nich bije. Dodatkowym plusikiem dla całej oprawy filmu jest bardzo dobra oskarowa obsada. Z każdą minutą filmu rośnie w nas radość i optymizm. Ekranizacja działa jak swojego rodzaju antydepresant.

Osobiście polecam film fanom lekkiego kina, które rozweseli , pouczy i wzruszy. Od pierwszych scen zakochałam się w pierwszej części filmu, wiec nie było dla mnie zaskoczeniem, że zakocham się w drugiej części tak samo jak i w poprzedniej.Teraz czekam tylko na to, aby film ukazał się gdzieś w sklepach bądź internecie, abym mogła rozkoszować się jego pięknem codziennie ;D